Relacja - Wszyscy parę dni temu zeszli do bazy

Wszyscy parę dni temu zeszli do bazy. Przestraszyli się wiatru. W jakimś impasie jesteśmy tu w tej chwili. Wszyscy siedzą w bazie i złowrogo patrzą do gory na pioropusze wiatru. Zaczyna się walka psychiczna, by się nie zdemotywować i cały czas mieć dobry humor i optymizm. My tu jesteśmy krotko i nawet spaliśmy w trojce, więc nie mamy co narzekać, ale niektorzy – siedzą tu naprawdę długo i zaszli jedynie na 6500 m. Z pewnoscia dla osob wchodzacych z tlenem na Makalu nie ma to wiekszego znaczenia, ale nam jednak zalezy by przed atakiem szczytowym spac wysoko. Część Koreańczykow porezygnowała. Nawet nie wiem, czy ktoś z nich jeszcze zamierza wyjść do szczytu. Najśmieszniejsze jest to, że na nieodległym Evereście jest zupelnie inna pogoda, zero wiatru, ale tak bylo zawsze, to jak dwa rozne regiony.
No nic, trzymajcie proszę kciuki za przychylne wiatry dla nas.